Przejdź do głównej zawartości

Chodźmy pod prąd, będzie zdecydowanie ciekawiej

Ostatnio zastanawiałem się nad kierunkami rozwoju nowych technologii oraz korporacji, które do tej pory były uważane za zdecydowanie rozdające karty na rynku IT. Tym bardziej, że mamy połowę roku i kilka konferencji już się odbyło. Jakie można z nich wyciągnąć wnioski ?


Apple
Największy przegrany. Super, że nowy kampus Apple jest na ukończeniu. Świetnie, że iPhone przynosi największe zyski w historii smartfonów. Tylko, co dalej ? Tim Cook na razie nie wskazał nam drogi, którą podąży jego firma. Samochody autonomiczne ? Sztuczna inteligencja ? Fajnie, tylko nasuwa się pytanie, na czyjej architekturze ? Apple jak wiadomo, pomimo WIELKICH pieniędzy, nie posiada swojej infrastruktury (dużych centrów danych). Do tej pory korzystał z chmury Amazonu i wyszedł na tym jak Zabłocki na mydle, po opublikowaniu nagich zdjęć Top celebrytek w sieci. Przeniósł się więc do bezpieczniejszej chmury Google. I co ? Ano, na razie nic. Ważne jednak jest to, że to Google korzysta na użytkownikach swojej chmury w sposób ciągły a nie Apple. Apple zarabia na urządzeniach ewentualnie na usługach pobocznych. I ewentualnie przejściówkach przejściówek. Jest to jednak jednorazowy zakup. A Google cały czas pasie się na obrocie danych swoich (Apple) klientów. Zapewne 5-10 lat temu, nie pisałbym o tym, ale w chwili obecnej ten, kto zarządza swoją chmurą, trzyma w garści swoich klientów, a nie ten, który tak naprawdę sprzedaje terminale do obsługi chmury swojego partnera biznesowego. Kto ile zarabia w chwili obecnej, nie ma też znaczenia dla przyszłych wyników finansowych spółek. Takie tuzy rynku IT jak IBM czy Sun (który wsparł kiedyś milionem dolarów, mało znany start-up o głupiej nazwie Google), już się o tym przekonały. Pożyjemy więc i zobaczymy, którą drogą pójdzie Apple. Jak na razie, nie zaprezentował niczego co mogłoby zachwycić. Mówienie o sztucznej inteligencji i przejmowanie innych firm zajmujących się tym tematem jest słuszną drogą, tylko na czym ci inżynierowie mają pracować ? Na architekturze Google ? Pożyjemy wiec i zobaczymy, czy Apple wykreuje potrzebę posiadania jedynego w swoim rodzaju emejzingu, który zapewni tej korporacji kolejne dochody w długim okresie czasu. Śmiem wątpić. Bez dywersyfikacji usług, Apple pozostanie sprzedawcą sprzętu, bez możliwości zmiany działalności. A choćby Android, już skutecznie wypiera produkty nadgryzionego jabłka.


Google
Wielka czkawka. Stop jakiego do tej pory nie było w tej korporacji. Nie wynika to jednak z braku rozeznania co będzie w przyszłości przynosiło zyski. Google posiada przecież ponad 2 mld aktywnych użytkowników. Zdaje sobie sprawę, że AI to przyszłość branży. Słusznie więc inwestuje w swoje centra przetwarzania danych. Podejrzewam, że Google wie, że jeżeli chce więcej, to musi podbić rynek biznesowy. Rynek konsumencki ma przecież w kieszeni. Niestety jest i druga strona medalu. Konsumenci Google przestali ogarniać Androida. Ten dąży do tego, aby być wszędzie, na smartfonach, na desktopach, zachęca firmy do swojej chmury ale.. no właśnie. Prosty system jakim był Android już się skończył dawno temu. Co nam więc pozostało ? Nowa Fuksja, która połączy bieda Chrombooki i smartfony w jedno. To w zasadzie może i ma sens, bo i chmura jest sprawna i terminale (telefony, laptopy i tablety) nie powinny sprawiać problemów. No właśnie, nie powinny a jednak sprawiają. Dlaczego ? Sam system Androidowy jest co raz bardziej skomplikowany, a nie zostały jeszcze w nim zaimplementowane kolejne udogodnienia dla firm. Sytuacje takie jak ta, że użytkownik zapisuje kontakty na urządzeniu, bez synchronizacji czy w ogóle bez konta Google to w zasadzie jest chleb powszedni zielonego robota. Poza tym, wystąpił z produktem Google efekt śnieżnej kupi lub skali. Infekcje 2-4 mln urządzeń, nikogo już nie dziwią (pomimo linuxowych korzeni). Szpiegowanie użytkowników przez aplikacje (np. za pomocą ultradźwięków) czy geolokalizacji ukazują tylko jak chwiejny i mało bezpieczny jest ten system. Chociaż winą bardziej obarczyłbym użytkowników, bo to oni są najsłabszym ogniwem Androida. Bajki opowiadane przez blogerów o użytkowaniu Robota, maja się nijak do rzeczywistości. Tym bardziej, że system Google, zaczyna być co raz bardziej podobny do Windows-a.


Microsoft
To jest chyba największy wygrany w tym roku (ups, półroczu). Microsoft zmiażdżył wszystkich. Po pierwsze pokazał, że doskonale wie, gdzie są pieniądze i na jakim polu można wyszarpać trochę grosza. Nadella chyba pierwszy raz w historii Microsoft, sprawił, że produkty z Redmond, są kojarzone z rynkiem Premium. Do tej pory również się starano o taki image ale z mizernym skutkiem. Cała gama urządzeń linii Surface, przeczy jednak obiegowej opinii. Microsoft zaczyna być kojarzony jako konkurent Apple (na rynku Premium) i śmiało sobie poczyna. Produktowo (z wyjątkiem smartfona) Apple został zmiażdżony przez Microsoft.
Kolejna sprawa to przyszłość. A w zasadzie jej wizja. Microsoft podkreśla swoje zaangażowanie na rynku firmowym i Edukacyjnym. Nauczanie maszynowe, sztuczna inteligencja oraz edukacja to są rynki na których Microsoft chce być liderem. Zaprezentowanie Windows 10 S dla rynku edukacyjnego jest genialne. Tak wiem, znam falę krytyki pod jego adresem ale wcale się nią nie przejmuję. Windows 10 S powstał dla "lamerów", osób nietechnicznych, które nie musza odpalać CMD czy PowerShell-a. Sprzęt z Windows 10 S, ma być w zasadzie takim bardziej rozbudowanym terminalem dla mało technicznej ekipy.
Zastanawiałem się jak rozwiązać problem wszechobecnych smartfonów z Androidem czy iOS-em w kwestii bezpieczeństwa firmowego i zarządzania taka masą urządzeń w korporacji. Czytałem raporty w których wszyscy narzekali, że o ile iOS-a można podpiąć pod Azure to z Androidem jest problem. A i utyskiwania, że użytkownicy instalują idiotyczne aplikacje również przysparzały adminom bólu głowy. I nagle okazało się, że problemu nie ma. Microsoft "przeskoczył" Google i zrobił dedykowane Azure pod Androida !
Satya Nadella wskazał drogę, teraz wystarczy tylko nią podążać. Dla zatwardziałych oponentów Microsoft-u, ostatnie wyniki firmy, mówią same za siebie.

Zobaczymy za kilka lat, jaki wpływ miały dziś podejmowane decyzje odnośnie rozwoju, przez naszych liderów biznesu IT. Oby nadal konkurowały pomiędzy sobą, zapewniając nam klientom, jak najlepsze usługi i produkty.

Popularne posty z tego bloga

Netflix na Smart TV od Samsunga

Co raz więcej osób posiada odbiorniki telewizyjne ze Smart TV. O ile jakiś czas temu kupowaliśmy takie urządzenia tylko z potrzeby ich posiadania, to teraz dokonujemy wyboru zakupu z powodu chęci posiadania VOD. Rodzime VOD tj. Player, Ipla stają się synonimem nowoczesnej telewizji. Nie tylko z uwagi na dostępność materiałów na różnorodnych urządzeniach (tablet, telefon, tv) ale również z powodu jakości prezentowanego materiału.

Nowoczesny odbiornik tv wyposażony w Smart TV, w chwili obecnej nie podłączony do internetu jest wręcz nie do pomyślenia. Netflix podbił polski rynek dosyć szybko, oferując materiały na tyle ekscytujące, że zaczęliśmy oglądać jego produkcje w wersjach anglojęzycznych, korzystając z vpn-ów. Uwolnienie regionów (wprowadzenie globalizacji) i polskich napisów oraz wersji językowych, tylko przyspieszyło jego rozwój na naszym rynku.
Jak się jednak okazuje, nie ma róży bez kolców. W wielu przypadkach, aplikacje Netflixa na Smart TV przestały działać (zepsuły się). O…

Jak pozbyć sie wilgoci z naszego mieszkania, czyli słów kilka o zaparowanych oknach

Jakie powinno być nasze wymarzone mieszkanie ? Słoneczne, w pięknej okolicy, z dużym metrażem ? Zapewne tak, powinno być jednak przede wszystkim suche, ciepłe i bezpieczne (dla swoich mieszkańców). Czy obecne mieszkania spełniają te funkcje ? To jest sprawa mocno dyskusyjna, choć developerzy zapewniają nas, że tak jest. Dodatkowe certyfikaty cieplne i audyty energetyczne, mają nas upewnić w przekonaniu, że właśnie nasz dom/mieszkanie jest tym wymarzonym i świetnie będziemy się w nim czuć, przez najbliższe lata. Niestety podczas pierwszego sezonu grzewczego, okazuje się, że wszystkie zapewnienia developera i papierowe certyfikaty, są nic nie warte.
Jeżeli "tylko" na szybach widzimy skroploną wodę to jest jeszcze bardzo dobrze. Lecz co mają powiedzieć ci, którzy mają brudne narożniki w pokojach, widać w nich również zacieki, a w łazience lub kuchni, pod sufitem pojawia się pleśń i grzyb ? Wtedy rozpoczynamy naszą drogę przez mękę. Jeżeli myślisz drogi czytelniku, że jakiś fac…

Instalowanie MS Office z pendrive'a

Wpis ten ma za zadanie pokazać, w jaki sposób możemy instalować pakiet Office, dystrybuowany jako obraz .ISO

Jeżeli posiadamy obraz .ISO naszego pakietu Office i chcemy instalować go na większej ilości komputerów, możemy wykorzystać do tego celu 7-Zip oraz pendrive. 7-Zip jest programem który służy do archiwizacji plików, potrafi jednak, również rozpakować pliki .ISO
Dzięki temu, możemy rozpakować taki obraz naszego Office'a do folderu, przenieść go później na nośnik zewnętrzny (np.: dysk zewnętrzny, pendrive) i rozpocząć instalację z w/w nośników.

Jak to wygląda w praktyce ? Najpierw musimy wypakować nasz pakiet Office do folderu, przy użyciu 7-Zip


7-Zip tworzy folder z naszym pakietem


Folder ten przenosimy na nośnik zewnętrzny. Po wpięciu pendrive'a do nowego komputera, wchodzimy do naszego folderu Office i uruchamiamy plik instalacyjny


W przedstawiony sposób możemy instalować Office na każdym komputerze, od Windows XP do 8.1
z wykorzystaniem pendrive'a.

W samym systemie…