Przejdź do głównej zawartości

Zmiana okienek, czyli prima aprilisowy żart z Microsoft

W dniu dzisiejszym, wszystkie portale prześcigają się w prima aprilis-owych żartach. Jedne są słabe i nie warto wcale o nich rozmawiać, inne to perełki kreatywności redakcji.

W tym wpisie, nie chciałbym się silić na żarty. Chciałbym na chwilę, puścić wodze fantazji i zastanowić się nad drogą jaką może pójść w przyszłości Microsoft. Firma ta, od zawsze była związana z biznesem. W związku jednak z tym, że jest co raz więcej chętnych do podziału tego tortu, robi się ciasno na rynku biznesowym. Przyzwyczajenia klientów, wyniesione ze swoich zakładów pracy zrobiły jednak swoje i firma z Redmond podbiła również rynek komputerów osobistych. Fatalna jednak w skutkach, okazała się polityka Steve-a Ballmer-a. Jego oponenci jak i przeciwnicy, mogą wyciągać setki argumentów na to, jakim był prezesem i co osiągnęła ta firma za jego rządów, ale fakt jest taki, że konkurencja wyrosła pod samym nosem Microsoft-u oraz zarabia dużo razy więcej, na urządzeniach mobilnych. Zmiany jakie przechodzi w tej chwili korporacja Satya Nadella, przybliżają ją bardziej do wyobrażeń klientów, odnośnie rozwiązań softwarowych jak również hardware-owych.


Zastanówmy się jednak, dokąd może zmierzać nasza korporacja, nie ograniczana żadnymi zasadami czy dotychczasową polityką. Czy Windows może stać się jak Linux ? Byłoby wyśmienicie, gdyby Windows składał się z jądra obudowanego odpowiednimi pakietami oraz aplikacjami. Zwróćmy uwagę jakie cele postawiono przed Windows 10. Ten system ma być wszędzie, na każdym elektronicznym urządzeniu i w dodatku ma się dopasowywać do całej gamy wyświetlaczy (od malutkich do olbrzymich ekranów telewizyjnych). W dodatku ma być szybki, lekki i zostanie uaktualniony nawet na pirackich maszynach ! Nie pozostaje więc nic innego, jak usiąść przed internetem, wyciągnąć buteleczkę małego jasnego i poczekać spokojnie na nadejście tego wielkiego dnia.

Tylko co będzie dalej ? Prezentację wizji przyszłości wg Microsoft można przejrzeć na tym blogu. Jak jednak będzie ona determinowała naszą przyszłą rzeczywistość ? Wszyscy powoli przyzwyczajamy się do systemu biznesowego, opartego na mikropłatnościach (taki ponoć klimat mamy). Więc na czym ma zarabiać Microsoft ? Skoro otrzymujemy nowe systemy operacyjne dla smartfonów (eliminując "problem" fragmentacji) nawet pirackie komputery zostaną uaktualnione do najnowszej wersji Windowsa (ponoć za darmo), to gdzie leżą pieniądze, które należą się akcjonariuszom ?

Pieniądze są na wyciągnięcie ręki, wystarczy zrobić lekkie jądro, które dociągnie odpowiednie paczki z internetu oraz aplikacje podstawowe, niezbędne do korzystania z takiego systemu operacyjnego. Jakby to mogło wyglądać oczami biznesmana ? Wystarczy dać ludziom do ręki zamknięte jądro, które zostanie dopasowane do danego urządzenia ale... za to dopasowanie, to już my zapłacimy :) Jeżeli chcesz system dla smartfona, proszę bardzo. Chcesz mieć aktualny tv czy konsolę, nie ma sprawy, wystarczy że opłacisz licencję na dany sprzęt i automagicznie urządzenie otrzyma najnowsze oprogramowanie. Najlepiej gdy będziemy posiadali swoje konta w chmurze obliczeniowej, ponieważ ustawienia urządzeń i ich aplikacje będą zapisywane na serwerach - Microsoftu (jak obecnie). Taki niby permanentny backup dla tych, którzy będą tego chcieli.

Do czego to prowadzi ? Do abonamentowego opartego o mikropłatności rozwiązania biznesowego. Sam system może być za darmo (z zamkniętym jądrem) ale utrzymanie infrastruktury do backup-ów już nie. Specyficzne aplikacje również zostaną dodane do koszyka płatności. Nie ma się co dziwić takiemu rozwiązaniu, ktoś musi przecież napisać kod, ktoś inny zbuduje centra danych a jeszcze inny ludek musi wszystko to ogarnąć. Nie ma co kruszyć kopii, że system zakupiony i zainstalowany na danym urządzeniu jest mój i tylko mój. Analogicznie postępują nasze banki. Dają wszystko "za darmo" ale liczą ile to transakcji wykonaliśmy i czy nie wlepić nam dodatkowej opłaty za użytkowanie karty płatniczej czy opłaty za utrzymanie konta.

"Dziadki borowe" pokroju Stallmana będą nieusatysfakcjonowane. Nie dość, że system jednak zamknięty, to jeszcze trzeba za niego płacić ? Powstaną nowe dystrybucje Linuxa - "dla ludzi". Google nadal będzie przekonywał do swojej przeglądarki wszystko wiedzącej (o nas i naszych bliskich). Czy powstanie jednak firma, która weźmie cywilną odpowiedzialność za swoich użytkowników ? Jak do tej pory, nie widać takiej firmy na horyzoncie. Czy w takim razie, jest sens aby rzucać kłody pod nogi Microsoft-owi ?

Każdy z nas potrzebuje pieniędzy aby spełniać swoje fanaberie lub dla zwykłego przeżycia. Czy jest więc sens aby opluwać kogoś, kto chce zarabiać na swoim pomyśle ? Dlaczego nie może tak być, że zapłacimy za paczki aplikacji niezbędnych do pracy, rozrywki czy komunikacji ? Taka jest kolej rzeczy i ścieżka rozwoju biznesowego, czy nam się to podoba czy nie, o czym przekonał nas choćby Apple czy nasze rodzime banki.

Popularne posty z tego bloga

Netflix na Smart TV od Samsunga

Co raz więcej osób posiada odbiorniki telewizyjne ze Smart TV. O ile jakiś czas temu kupowaliśmy takie urządzenia tylko z potrzeby ich posiadania, to teraz dokonujemy wyboru zakupu z powodu chęci posiadania VOD. Rodzime VOD tj. Player, Ipla stają się synonimem nowoczesnej telewizji. Nie tylko z uwagi na dostępność materiałów na różnorodnych urządzeniach (tablet, telefon, tv) ale również z powodu jakości prezentowanego materiału.

Nowoczesny odbiornik tv wyposażony w Smart TV, w chwili obecnej nie podłączony do internetu jest wręcz nie do pomyślenia. Netflix podbił polski rynek dosyć szybko, oferując materiały na tyle ekscytujące, że zaczęliśmy oglądać jego produkcje w wersjach anglojęzycznych, korzystając z vpn-ów. Uwolnienie regionów (wprowadzenie globalizacji) i polskich napisów oraz wersji językowych, tylko przyspieszyło jego rozwój na naszym rynku.
Jak się jednak okazuje, nie ma róży bez kolców. W wielu przypadkach, aplikacje Netflixa na Smart TV przestały działać (zepsuły się). O…

Instalowanie MS Office z pendrive'a

Wpis ten ma za zadanie pokazać, w jaki sposób możemy instalować pakiet Office, dystrybuowany jako obraz .ISO

Jeżeli posiadamy obraz .ISO naszego pakietu Office i chcemy instalować go na większej ilości komputerów, możemy wykorzystać do tego celu 7-Zip oraz pendrive. 7-Zip jest programem który służy do archiwizacji plików, potrafi jednak, również rozpakować pliki .ISO
Dzięki temu, możemy rozpakować taki obraz naszego Office'a do folderu, przenieść go później na nośnik zewnętrzny (np.: dysk zewnętrzny, pendrive) i rozpocząć instalację z w/w nośników.

Jak to wygląda w praktyce ? Najpierw musimy wypakować nasz pakiet Office do folderu, przy użyciu 7-Zip


7-Zip tworzy folder z naszym pakietem


Folder ten przenosimy na nośnik zewnętrzny. Po wpięciu pendrive'a do nowego komputera, wchodzimy do naszego folderu Office i uruchamiamy plik instalacyjny


W przedstawiony sposób możemy instalować Office na każdym komputerze, od Windows XP do 8.1
z wykorzystaniem pendrive'a.

W samym systemie…

Jak pozbyć sie wilgoci z naszego mieszkania, czyli słów kilka o zaparowanych oknach

Jakie powinno być nasze wymarzone mieszkanie ? Słoneczne, w pięknej okolicy, z dużym metrażem ? Zapewne tak, powinno jednak być przede wszystkim suche, ciepłe i bezpieczne (dla swoich mieszkańców). Czy obecne mieszkania spełniają te funkcje ? To jest sprawa mocno dyskusyjna, choć developerzy zapewniają nas, że tak jest. Dodatkowe certyfikaty cieplne i audyty energetyczne, mają nas upewnić w przekonaniu, że właśnie nasz dom/mieszkanie jest tym wymarzonym i świetnie będziemy się w nim czuć, przez najbliższe lata. Niestety podczas pierwszego sezonu grzewczego, okazuje się, że wszystkie zapewnienia developera i papierowe certyfikaty, są nic nie warte.

Jeżeli "tylko" na szybach widzimy skroploną wodę to jest jeszcze bardzo dobrze. Lecz co mają powiedzieć ci, którzy mają brudne narożniki w pokojach, widać w nich również zacieki, a w łazience lub kuchni, pod sufitem pojawia się pleśń i grzyb ? Wtedy rozpoczynamy naszą drogę przez mękę. Jeżeli myślisz drogi czytelniku, że jakiś fach…